Złoty Majewski plus dwa brązy na HME
Dodane przez Redaktor dnia Marzec 08 2009 19:27:18

Do ostatniego dnia halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce w Turynie reprezentacja Polski pozostawała bez medalu. Worek z "krążkami" dla naszej ekipy rozwiązał mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski. W sumie w niedzielę Polacy wywalczyli trzy medale - jeden złoty i dwa brązowe i w klasyfikacji medalowej uplasowała się na 8. pozycji. Tę zdecydowanie wygrała Rosja.
Na Tomasza Majewskiego można liczyć. Nasz mistrz olimpijski w pchnięciu kulą z Pekinu jechał na HME w lekkiej atletyce, które odbywają się w Turynie, w roli faworyta i nie zawiódł. Polak zwyciężył ze sporą przewagą nad rywalami. W swojej najlepszej próbie pchnął kulę na odległość 21,02 m. Drugi, Francuz Yves Niare osiągnął 20,42 m, a zaledwie o trzy centymetry gorszy był Niemiec Ralf Bartels, który sięgnął po brąz.

Majewski wywalczył pierwszy medal dla naszej ekipy na tych mistrzostwach. Reprezentacja Polski na złoty medal HME w męskich konkurencjach czekała siedem lat. Na dodatek nigdy w historii na najwyższym stopniu tej imprezy nie stanął żaden nasz kulomiot.

Marcin Starzak zajął trzecie miejsce w finale skoku w dal. Polak dwukrotnie w konkursie poprawiał własny rekord Polski. Najpierw osiągnął 8,10 m, poprawiając poprzedni rekord o trzy centymetry. W najlepszej próbie osiągnął jednak 8,18. To było jednak za mało, by wywalczy złoty medal. Ten przypadł Niemcowi Sebastianowi Bayerowi - 8,71. Wynik ten jest nowym rekordem Europy. Po srebro sięgnął jego rodak Nils Winter - 8,22.

Polska sztafeta mężczyzn 4x400 metrów, biegnąca w składzie: Jan Ciepiela, Marcin Marciniszyn, Jarosław Wasiak i Piotr Klimczak, wywalczyła brązowy medal. Złoty medal wywalczyli Włosi, którzy osiągnęli czas 3.06,68. Srebro przypadło Brytyjczykom - 3.07,04, którzy okazali się lepsi od Polaków. O drugim miejscu decydował fotofinisz. Znakomicie na naszej ostatniej zmianie pobiegł Klimczak, który miał spore straty, a zanim przejął pałeczkę Polska zajmowała 5. miejsce.


Rozszerzona treść newsa
Francuz Renaud Lavillenie wywalczył złoty medal w skoku o tyczce. Wygrał on z wynikiem 5,81 m. Drugie miejsce zajął Rosjanin Paweł Gierasimow - 5,76, a trzecie Niemiec Alexander Straub - 5,76. Łukasz Michalski z wynikiem 5,61 zajął 6. miejsce.

Brytyjczyk Dwain Chambers, który niedawno ujawnił kulisy afery dopingowej, wywalczył złoty medal w biegu na 60 metrów. Świeżo upieczony rekordzista Europy wygrał w czasie 6,46. Drugie miejsce zajął Włoch Fabio Cerutti, a trzecie jego rodak Emanuele Di Gregorio. Obaj uzyskali 6,56. Dariusz Kuć był 6. w czasie 6,62.

Do sensacji doszło w rywalizacji pań w skoku wzwyż. Bez medalu została znakomita Chorwatka Blanka Vlasic. Złoty medal wywalczyła Niemka Ariane Friedrich - 2,01, srebrny Hiszpanka Ruth Beitia - 1,99, a brązowy Rosjanka Wiktoria Kliugina - 1,96. Kamila Stepaniuk, wyrównała rekord życiowy i z wynikiem 1,92 zajęła 8. miejsce.

W finałowym biegu na 800 metrów mieliśmy dwóch naszych zawodników. Żaden z nich nie zdołał jednak sięgnąć po medal. Zwyciężył Rosjanin Jurij Borzakowski - 1.48,5, który wyprzedził Hiszpana Luisa Alberto Marco - 1.49,14 i Szweda Mattiasa Claessona - 1.49,32. Adam Kszczot, aktualny mistrz Polski w hali, zajął 4. miejsce - 1.49,52, a Marcin Lewandowski był 6. - 1.49,86.